<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Liczę na Twoją wyobraźnię.</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=21#p21</link>
<guid isPermaLink="false">21@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Jednak Ayo była też uważną obserwatorką. Pod pozorem ukrycia się za budką z lodami, pobiegła za Azeneth. W biegu wepchnęła secanriusz do torby.<br />&quot;Czemu ona tak bardzo mnie intryguje? I skąd mam wrażenie, że ją gdzieś widziałam?&quot; [zt]]]></description>
<pubDate>Sobota 11 Luty</pubDate>
<comments>Sobota 11 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=20#p20</link>
<guid isPermaLink="false">20@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- A może jednak Shelly policzy? - Uśmiechnęła się, patrząc na sześcioletnią dziewczynkę. Kiwnęła wesoło głową, a następnie odwróciła się i zaczęła liczyć. A przez ten czas Az uciekła z wesołego miasteczka, nie mając ochoty więcej tu siedzieć. [zt]]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 10 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 10 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=19#p19</link>
<guid isPermaLink="false">19@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[I jej głos był w radosnym &quot;Tak&quot;. Zaśmiała się.<br />-To kto będzie liczył? - spytała,&nbsp; a otrzymawszy wiele mówiącą ciszę, westchnęła teatralnie.<br />-No dobrze. Do ilu mam liczyć? - spytała, patrząc na Azeneth. Niestety wzrok Ayo czasem przenikał ludzkie serce. Widziała ten dziwny cień, który przynajmniej na razie nic nie robił.]]></description>
<pubDate>Wtorek 7 Luty</pubDate>
<comments>Wtorek 7 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=18#p18</link>
<guid isPermaLink="false">18@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Mam was wszystkie! - krzyknęła, łapiąc już ostatnią ze swoich ofiar. Gdy poczuła jak Nana ściska jej nogę, westchnęła się cicho. Spojrzała na Ayo, uśmiechając się. <br />- A więc, dziewczynki, co teraz robimy? - powiedziała, puszczając je. Stanęły wokół niej, a jedna z nich rzuciła się fioletowookiej na plecy. Złapała ją szybko, żeby nie upadła do tyłu - Dziewczynki, a może pobawimy się w chowanego? - zapytała, a potem wszystkie jednocześnie przytaknęły.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 6 Luty</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 6 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=17#p17</link>
<guid isPermaLink="false">17@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Uśmiechała się równie wesoło co Azeneth, gdy ta zaczęła gonić dzieci. Lecz jej uśmiech nie trwał długo, gdy jedna z dziewczynek potknęła się o kamień i spadała prosto na barierkę. Ayo znów zareagowała błyskawicznie: podbiegła szybko do dziewczynki łapiąc ją tak, że ta wpadła na nią, popychając Ayo na barierkę. Nie żeby coś sobie różowowłosa złamała, ale uderzyła się w plecy. I to dość mocno.<br />-Wszystko dobrze? - spytała dziewczynki, gdy ta spojrzała prawie, że zapłakana na Ayo.<br />-H-hai. A-arigato. - wydukała, patrząc w dół by ukryć łzy. Ayo uśmiechnęła się ciepło i wytarła łzy dziewczynki.<br />-Jak masz na imię?<br />-Nana. - odpowiedziała dziewczynka.<br />-No więc Nana-chan, nie płacz. Nic takiego się nie stało. A łzy nie pasują do tak ładnej dziewczynki. Uśmiechniesz się? Dla mnie i dla Az? - wskazała siebie i jej nowo poznaną znajomą. Nana zrobiła krok do tyłu i po chwili uśmiechnęła się radośnie. a potem podbiegła i przytuliła się do nogi Azeneth. Ayo posłała obydwóm uśmiech, wstając, a przy tym cicho syknęła. Plecy bolały.]]></description>
<pubDate>Niedziela 5 Luty</pubDate>
<comments>Niedziela 5 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=16#p16</link>
<guid isPermaLink="false">16@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Moje pełne imię brzmi Azeneth - westchnęła, ponownie siadając. Spojrzała do góry, a dzieci w tym momencie skończyły zbierać liście. Podeszły za ławkę, a puszczając je na fioletowooką, zaczęły się śmiać. Parę liści opadło na oczy dziewczyny, jednak szybko je odepchnęła. Spojrzała na dzieci, a potem krzycząc &quot;złapię was!&quot; zaczęła ich gonić, z wielkim uśmiechem na twarzy.]]></description>
<pubDate>Niedziela 5 Luty</pubDate>
<comments>Niedziela 5 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=15#p15</link>
<guid isPermaLink="false">15@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Odwzajemniła uśmiech, który okazał się bardzo, bardzo ciepły. Nawet Ayo nie wiedziała po kim to ma, że potrafiła uśmiechem rozświetlić ciemny mrok w niektórych sercach.<br />&quot;Chyba po Sorze. &quot; - zaśmiała się w myślach i biorąc dwie kartki scenariusza, powiedziała:<br />-Watashi wa Ayo. Yoroshiku. - gdy wymieniła uścisk z Az, poukładała kartki po kolei.]]></description>
<pubDate>Sobota 4 Luty</pubDate>
<comments>Sobota 4 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=14#p14</link>
<guid isPermaLink="false">14@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Opuściła swobodnie nogi na ziemię, patrząc się na akrobatkę. Westchnęła cicho, po czym uśmiechnęła się delikatnie.<br />- Dozo - powiedziała, wstając. Po chwili podała jej rękę, przedstawiając się.<br />- Watashi wa Az, desu - uścisnęła rękę dziewczyny, przymykając oczy, jednak wciąż nie tracąc uśmiechu.]]></description>
<pubDate>Sobota 4 Luty</pubDate>
<comments>Sobota 4 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=13#p13</link>
<guid isPermaLink="false">13@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ayo już zdążyła zjeść swoja watę cukrową, a nawet przeczytać scenariusz przedstawienia.<br />&quot;Hm... na trapezie, salto w tył, potem...&quot; - nie zdążyła do kończyć myśli, gdy zawiał mocniejszy wiatr i wywiał jej kartki scenariuszu z ręki. Dziewczyna jednak szybko zareagowała. Zeskoczyła z drzewa, a potem odbijając się od drugiej ławki, która stała koło tej pod drzewem, złapała większość kartek. Dwie z kartek wiatr, zwiał na Azeneth. Ayo podeszła do niej i uśmiechnęła się przepraszająco.<br />-Przepraszam. - nie rozpoznała w niej tej słynnej aktorki. Może dlatego, że niewiele widziała poza cyrkiem.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 3 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 3 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=12#p12</link>
<guid isPermaLink="false">12@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Westchnęła. Mama chciała, by życie Az nie polegało na pracy w teatrze i nauce, więc chciała ją zostawić w wesołym miasteczku, myśląc, że kogoś pozna. Az wyszła bez słowa z samochodu, a małe dzieci widząc swą ulubioną postać teatralną szybko otoczyły ją kółkiem, prosząc aby nauczyła ich tego samego. Zaczęła głaskać dzieci po głowie, jednak odmawiała wszystkim prośbą.<br />- Dzieciaczki, to jest tajemnica - powiedziała, przykładając sobie palec do ust, co wyglądało tajemniczo. Odeszła spokojnie na jedną z ławek. Siadła, podkulając nogi. Zapatrzyła się w ziemię, myśląc, czy mama rzeczywiście dobrze robi związują się z Ishirą - sama.]]></description>
<pubDate>Czwartek 2 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 2 Luty</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=11#p11</link>
<guid isPermaLink="false">11@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wyjście. Było późno. Godzina ok. 20. Moja bohaterka wychodziła w tedy z uśmiechem na twarzy, rozglądając się za matką - Elizabeth. Gdy ją zobaczyła, rzuciła się jej na szyję, zostawiając za sobą walizki. Uśmiechnęła się, witając się jednocześnie, miłym słowem &quot;Ohayo, oka - san&quot;. <br />Elizabeth wyściskała jeszcze córkę, a jej partner poszedł po walizki. Fioletowe oczy dziewczyny zaczęły poszukiwać samochodu, który jeszcze pasował Elizabeth zanim Az wyjechała.<br />- Mamo, sprzedałaś nasz staary samochód? - zapytała słodko, patrząc pytająco na jej oczy. <br />- A, hai. Zapomniałam Ci powiedzieć - westchnęła. Po chwili ruszyły już do samochodu, ale o dziwo, ich celem nie był dom. [zt]]]></description>
<pubDate>Czwartek 2 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 2 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Wesole miasteczko</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=10#p10</link>
<guid isPermaLink="false">10@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-To jakaś akrobatka czy kto? - takie słowa rozlegały się po całym miasteczku. Ayo będąc zupełnie przeszczęśliwa, zapomniała, że znajduje się w miejscu publicznym. Robiła gwiazdy, salta, skakała z dachów budynków i wykonywała najróżniejsze akrobacje, jakie tylko były możliwe bez pomocy cyrkowych. W końcu gdy już zaczęła normalnie chodzić, kupiła sobie watę cukrową. Dużą porcję i białą. Wspięła się na jedno z drzew stojących na uboczu wesołego miasteczka i machając radośnie nogami, zjadała watę cukrową.]]></description>
<pubDate>Czwartek 2 Luty</pubDate>
<comments>Czwartek 2 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Ayo Naegino</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=9#p9</link>
<guid isPermaLink="false">9@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Skontaktuj się ze mną jeżeli możesz. Chcę stworzyć potrzebne wątki.]]></description>
<pubDate>Âroda 1 Luty</pubDate>
<comments>Âroda 1 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Gabinet szefa</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=8#p8</link>
<guid isPermaLink="false">8@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czarnowłosy mężczyzna siedział za biurkiem uważnie nasłuchując. W jego gabinecie siedziały jeszcze trzy osoby: ciemna blondynka z dwoma kucykami, blondyn z krótkimi włosami no i Sora. Wszyscy słuchali, aż w końcu usłyszeli. Szybkie kroki, a po chwili krótkie pukanie, które nawet nie poczekało na &quot;proszę&quot;.<br />-CZY TO PRAWDA?! - wykrzyknęła, uszczęśliwiona Ayo, a jej twarz choć wyrażała radość to i też zdumienie. Kalos, Yuri, Mia i Sora zdążyli sobie na szczęście zatkać uszy.<br />-Nie krzycz tak. - skomentował Yuri, wzdychając. Ayo speszyła się.<br />-Przepraszam. Tylko, że... Dlaczego nie May lub Rosetta?<br />-Myślałam, że ucieszysz się z tej roli. - Mia i Sora zmarszczyły brwi, nie będąc już pewne swoich wcześniejszych słów. Ayo pokręciła głową.<br />-Nie. Naprawdę się cieszę tylko... A z resztą. Biała królowa będzie wspaniała. - dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i tyle było ją widać. Kalos westchnął.<br />-Jak zawsze. Przychodzi, mówi takie rzeczy, a potem zwiewa ćwiczyć.<br />-&quot;Ćwiczyć&quot;? Nie tym razem. Pobiegła w stronę miasteczka. - Yuri śledził dziewczynę, która cała w skowronkach, biegła w stronę wesołego miasteczka. [zt]]]></description>
<pubDate>Âroda 1 Luty</pubDate>
<comments>Âroda 1 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Ayo Naegino</title>
<link>http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?pid=7#p7</link>
<guid isPermaLink="false">7@http://www.yourfantasy.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Aut. No pomysł tego co stworzył anime &quot;Kaleido Star&quot;. Zapożyczam na czas pisania, niektóre postacie i cały cyrk.]]></description>
<pubDate>Âroda 1 Luty</pubDate>
<comments>Âroda 1 Luty</comments>
</item>
</channel>
</rss>
