|
- Liczę na Twoją wyobraźnię. http://www.yourfantasy.pun.pl/index.php - Wesołe miasteczko. http://www.yourfantasy.pun.pl/viewforum.php?id=12 - Wesole miasteczko http://www.yourfantasy.pun.pl/viewtopic.php?id=7 |
| Ayo - 2012-02-02 21:39:45 |
-To jakaś akrobatka czy kto? - takie słowa rozlegały się po całym miasteczku. Ayo będąc zupełnie przeszczęśliwa, zapomniała, że znajduje się w miejscu publicznym. Robiła gwiazdy, salta, skakała z dachów budynków i wykonywała najróżniejsze akrobacje, jakie tylko były możliwe bez pomocy cyrkowych. W końcu gdy już zaczęła normalnie chodzić, kupiła sobie watę cukrową. Dużą porcję i białą. Wspięła się na jedno z drzew stojących na uboczu wesołego miasteczka i machając radośnie nogami, zjadała watę cukrową. |
| Azeneth - 2012-02-02 22:11:16 |
Westchnęła. Mama chciała, by życie Az nie polegało na pracy w teatrze i nauce, więc chciała ją zostawić w wesołym miasteczku, myśląc, że kogoś pozna. Az wyszła bez słowa z samochodu, a małe dzieci widząc swą ulubioną postać teatralną szybko otoczyły ją kółkiem, prosząc aby nauczyła ich tego samego. Zaczęła głaskać dzieci po głowie, jednak odmawiała wszystkim prośbą. |
| Ayo - 2012-02-03 16:15:29 |
Ayo już zdążyła zjeść swoja watę cukrową, a nawet przeczytać scenariusz przedstawienia. |
| Azeneth - 2012-02-04 11:17:52 |
Opuściła swobodnie nogi na ziemię, patrząc się na akrobatkę. Westchnęła cicho, po czym uśmiechnęła się delikatnie. |
| Ayo - 2012-02-04 14:14:17 |
Odwzajemniła uśmiech, który okazał się bardzo, bardzo ciepły. Nawet Ayo nie wiedziała po kim to ma, że potrafiła uśmiechem rozświetlić ciemny mrok w niektórych sercach. |
| Azeneth - 2012-02-05 12:36:15 |
- Moje pełne imię brzmi Azeneth - westchnęła, ponownie siadając. Spojrzała do góry, a dzieci w tym momencie skończyły zbierać liście. Podeszły za ławkę, a puszczając je na fioletowooką, zaczęły się śmiać. Parę liści opadło na oczy dziewczyny, jednak szybko je odepchnęła. Spojrzała na dzieci, a potem krzycząc "złapię was!" zaczęła ich gonić, z wielkim uśmiechem na twarzy. |
| Ayo - 2012-02-05 13:28:46 |
Uśmiechała się równie wesoło co Azeneth, gdy ta zaczęła gonić dzieci. Lecz jej uśmiech nie trwał długo, gdy jedna z dziewczynek potknęła się o kamień i spadała prosto na barierkę. Ayo znów zareagowała błyskawicznie: podbiegła szybko do dziewczynki łapiąc ją tak, że ta wpadła na nią, popychając Ayo na barierkę. Nie żeby coś sobie różowowłosa złamała, ale uderzyła się w plecy. I to dość mocno. |
| Azeneth - 2012-02-06 19:39:32 |
- Mam was wszystkie! - krzyknęła, łapiąc już ostatnią ze swoich ofiar. Gdy poczuła jak Nana ściska jej nogę, westchnęła się cicho. Spojrzała na Ayo, uśmiechając się. |
| Ayo - 2012-02-07 16:44:25 |
I jej głos był w radosnym "Tak". Zaśmiała się. |
| Azeneth - 2012-02-10 13:21:14 |
- A może jednak Shelly policzy? - Uśmiechnęła się, patrząc na sześcioletnią dziewczynkę. Kiwnęła wesoło głową, a następnie odwróciła się i zaczęła liczyć. A przez ten czas Az uciekła z wesołego miasteczka, nie mając ochoty więcej tu siedzieć. [zt] |
| Ayo - 2012-02-11 16:53:34 |
Jednak Ayo była też uważną obserwatorką. Pod pozorem ukrycia się za budką z lodami, pobiegła za Azeneth. W biegu wepchnęła secanriusz do torby. |